Siedząc w fioletowym fotelu z ciepłym kubkiem herbaty piszę do Was, jako że zdałam sobie sprawę, że sposobność do tego miałam ostatnio tydzień temu. Tydzień upłynął mi nieco zbyt sennie pod znakiem Mickiewicza i Słowackiego, którzy razem wzięci tworzą mieszankę wybuchową. Adam i jego wesoły inaczej Konrad oraz Juliusz, któremu wciąż jest smutno nie dają licealiście pożądanego powera. Dramaty humanisty.
Ale nie rozgadując się zbytnio zaznaczę, że to post fotograficzny. Kolejne fotografie z projektu Miesiąc w obiektywie + to, co ostatnio gra u mnie w tle.
W jesienne dni w ostatnim czasie królują u mnie Arctic Monkeys z najnowszym albumem, ale także...