sobota, 10 października 2015

Stosik 5/2015

Ostatnie dni wakacji spędziłam na jeździe pociągami. Pociągami różnymi. Od tych starych, rozklekotanych, w których jazda uniemożliwia jakąkolwiek rozmowę słowami po osławione Pendolino, o którym mogłabym powiedzieć wiele dobrego, lecz reklamą zajmuję się nie w kolejowym biznesie. Wakacje długie i monotonne z początku, później ekscytujące, nieco chaotyczne, a po koniec uciekające mi sprzed nosa w zatrważającym tempie. Dziś patrząc wstecz - dni pewnym sposobem wykradzione przeze mnie z raju. Lato jest już wspomnieniem. Wspomnieniem w kawałkach, które skrzętnie przechowuję w pudełku na szafie. Dwie ulotki, kapsel i parę skasowanych biletów... Przestawiam się na tryb uczelniany. Próbuję pokazać się z jak najlepszej strony. Już nie jeżdżę pociągami. Od tygodnia zadowalam się kilkunastominutową podróż tramwajem na uczelnię. I udaję dorosłą, bo nazywają mnie czasem Panią Izą. To zobowiązuje.

Październik czytelniczo rozpoczęłam z W obcym domu Sabiny Waszut, która nie zachwyciła, nie rozczarowała, ale okazała się zupełnie inną niż się spodziewałam historią. Od Wydawnictwa Literackiego dostałam Ścieżki północy Richarda Flanagana, czyli książka, która otrzymała Bookera musi być przecież fantastyczna. Wkrótce się przekonam. Od agencji Business&Culture książka pani Sabiny, Mężczyźni bez kobiet Murakamiego, która w księgarniach pojawi się 21 października oraz zaplanowana na 4 listopada Ember in the Ashes. Imperium ognia Saby Tahir. Od Sine Qua Non Dygot Jakuba Małeckiego, który zapowiada się niezwykle ciekawie. Od Wydawnictwa MG natomiast Dzieje Tristana i Izoldy oraz Chcę wszystko Charlotte Bronte wraz z tekstem Doroty Combrzyńskiej-Nogali, bo trochę klasyki nie zaszkodzi. Zakupy własne to Zuza albo czas oddalenia Jerzego Pilcha oraz Radio Armageddon Jakuba Żulczyka, czyli wspaniałości polskiej literatury na moje jesienne wieczory.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy komentarz z osobna i będę uszczęśliwiona jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Cenię sobie komentarze wnoszące coś do tego, co napisałam powyżej, więc proszę, komentuj, ale wcześniej przeczytaj post. Dzięki za odwiedziny!